KONCERT
29.09.2015 l Pardon, To Tu l Warszawa
start: 20:30 / wstęp: 20 zł


/link FB/

"Przedostatniego dnia września będziemy gościć wyjątkowych muzyków warszawskiej sceny niezależnej, którzy swoimi "wyrazistymi melodiami wchodzącymi w dialog z elektronicznymi pętlami" i zarówno "odrobiną post punkowego, kwadratowego groove'u na linii bas-perkusja" jako zespół "Zebry a Mit" zaczarowali słuchaczy na niedawnym koncercie nad Wisłą. (Plac Zabaw) i na ich w styczniu wydanej mini-cd pt. 16' 25 (Lado ABC). Bardzo się cieszymy ze będziemy móc ich niebawem gościć u nas w 'Pardon, To Tu'. Zapraszamy! PS.: Cytaty pochodzą z fragmentów artykułu pana Krzysztofa Wójcika z portalu 'Instytut Improwizacji'." - Pardon To Tu

Kamil Szuszkiewicz - trąbka / (Profesjonalizm, Kapacitron)
Wojtek Traczyk - bas / (Gaba Kulka, To Tu Orchestra, Warszawskie Combo Taneczne)
Hubert Zemler - perkusja / (Babadag, Slalom, Horny Trees)
Piotr Dąbrowski - perkusjonalia /  (Warsaw Improvisers Orchestra, Paeli***Zun)



"Zebry a Mit" to Kamil Szuszkiewicz (Profesjonalizm, Kapacitron), Wojtek Traczyk (Gaba Kulka, To Tu Orchestra, Warszawskie Combo Taneczne), Hubert Zemler (Babadag, Slalom, Horny Trees) i Piotr Dąbrowski (Warsaw Improvisers Orchestra, Paeli***Zun).

Zespół wykonuje wschodnioeuropejską muzykę postsekularną o charakterze omnifiguratywnym.

"...Koncert na Placu Zabaw był bodaj pierwszym występem "Zebry a Mit" pod tą zagadkową nazwą. Nazwiska muzyków zaangażowanych w kwartet mocno podkręciły oczekiwania. Szczególne nadzieje rozbudził udział Huberta Zemlera, z którego pomocą Szuszkiewicz wydał w maju tego roku znakomitą, zwięzłą, liryczno-eksperymentalną kasetę „Istina”"



"...Zemler i Traczyk grają przeważnie twardo, prymitywistycznie, co nadaje muzyce przyjemnej, brudnej motoryki. Taki szkielet bardzo dobrze dopełniają kreatywne perkusjonalia Dąbrowskiego (blachy, piły, gongi, miski etc.), tworzące tło pełne sonorystycznych efektów specjalnych, atrakcyjne w sposób audio-wizualny. Nad całością unosi się trąbka Szuszkiewicza – oszczędna, głównie skupiona na kreśleniu wyrazistych melodii wchodzących w dialog z elektronicznymi pętlami (co przypomina trochę strategię Roba Mazurka w Chicago Underground)..."

"...Zebry a Mit eksperymentują w sposób logiczny, wyważony i nieprzypadkowy... Koncert (podobnie jak płytkę) zwieńczył „zmultiplikowany chór anielski”, muzycy puścili podkład i bez słowa zeszli ze sceny. Intrygująca coda, intrygujący występ..."

Fragmenty artykułu "Zebry a Mit / Bye Bye Butterfly na Placu Zabaw"Krzysztof Wójcik / Instytut Improwizacji