KONCERT
23.05.2015 l Klub RE l Kraków
start: 19:00 / wjazd: 30 zł


GREEN ZOO FESTIVAL

/link FB/


Koncerty odbywają się w ramach Green ZOO Festival.


Kwintet Alameda to młodszy brat Alameda Trio, które w składzie Tomasz Popowski, Kuba Ziołek, Mikołaj Zieliński nagrało doskonale przyjęty album "Późne królestwo" (Instant Classic, 2013). Alameda 5 jest mniej zakochany w muzyce rockowej, bardziej ceni sobie improwizację i eksperyment z jednej strony, a z drugiej cechuje go upodobanie do transowych rytmów granych przez dwóch perkusistów-perkusjonistów: Jacka Buhla (Variete, Maestro Trytony, Jachna/Buhl) oraz Rafała Iwańskiego (Hati, Kapital, Innercity Ensemble). Tonalny trzon kwintetu, podobnie jak i trio, stanowią gitarzyści Mikołaj Zieliński oraz Kuba Ziołek (występujący solo pod szyldem Stara Rzeka, a także członek m.in. Innercity Ensemble). Skład uzupełnia obsługujący instrumenty elektroniczne oraz syntezatory Łukasz Jędrzejczak (T'ien Lai, So Slow). Kwintet z pomocą Artura Maćkowiaka nagrał album 'Duch tornada', który ukazał się w maju tego roku nakładem Instant Classic.






::: DINNER (DK)
Anders Rhedin niczym Marty McFly serwuje nam „Powrót do Przyszłości”. Cofniemy się do połowy lat ’70, do czasów kiedy Brian Eno nagrywa jeszcze art-rockowe krążki, a Joy Division wydaje swój debiutancki album. Przejdziemy przez wszystkie synth-popowe fascynacje: od Pet Shop Boys, przez Depeche Mode, kończąc na włoskich smaczkach w postaci italo disco. Powieje chłód minimal-synthu spod znaku Oppenheimer Analysis. Nie zabraknie też new-age’owego patosu i przydymionych parkietów mieniących się światłami kuli dyskotekowej. 


Wysiadamy z DeLoreana gdzieś na kalifornijskiej plaży, gdzie przechadza się Ariel Pink. Gość, który jest równie emocjonalny co Dinner i tak samo jak Rhedin umiejętnie balansuje na granicy kiczu i dobrego smaku. Tylko, że Duńczyk idzie w kierunku bardziej tanecznych, rozmytych utworów w stylu Molly Nilsson czy Johna Mausa, sięgając też czasem po minimalistyczne, indie-popowe kompozycje w charakterze Majical Cloudz. Jego trzy EPki ukazały się właśnie w oficynie Captured Tracks, dokładnie tam gdzie zaczynali DIIV i Mac DeMarco z którym Dinner ostatnio objechał Amerykę. Nie będę Was już dłużej przekonywał. Jeśli przegapicie to musztarda po obiedzie.