TRASA / 12.11 - 24.11.2014


THE KURWS

UKRYTE ZALETY SYTEMU
/link FB/

"Cześć. Bez owijania w bawełnę gorąco zapraszamy na listopadowe koncerty. Tym razem toczymy się kolegami z salki, czyli z UZS (Ukryte Zalety Systemu). Promujemy tegoroczny album "Wszystko co stałe rozpływa się w powietrzu" wydany na CD nakładem Gusstaff Records. Więcej info poniżej. Przybywajcie!" - The Kurws

12.11 > Opole > Piekarnia > KURWS + UZS
13.11 > Łódź > Łódź Kaliska > KURWS + UZS
14.11 > Piotrków Tryb. > Klub Spirala > KURWS + UZS
15.11 > Tychy > Kloster Pub > KURWS + UZS
16.11 > Bytom > Wolne Tory TSA > KURWS + UZS
18.11 > Kraków > Klub RE > KURWS + UZS + OGOYA NENGO & THE DODO WOMEN'S GROUP
19.11 > Lublin > ZA\\TARG > KURWS + UZS
20.11 > Rzeszów > Underground Pub > KURWS + UZS
21.11 > Warszawa > Dwa Osiem > KURWS + UZS
22.11 > Gdańsk > Klub ŻAK > KURWS + GABA KULKA
23.11 > Poznań > Kisielice > KURWS + UZS
24.11> Wrocław > Centrum Reanimacji Kultury > KURWS + UZS


::: UKRYTE ZALETY SYTEMU Polski zespół rozrywkowy związany z wartościami negatywnymi. Grupa powstała w czerwcu 2013 z zamiarem zagrania koncertu za dwa miesiące, i jak dotąd konsekwentnie trzyma rytm. Wprowadzanie w obieg zjawisk nieadekwatnych i o nieustalonej przydatności, to silnie rysująca się tendencja postpunkowych Ukrytych Zalet Systemu. Ponadto obserwacja dobrze znanego miejskiego szajsu: obrazy z murszejących okolic, zdezelowane urządzenia nowoczesności, chwytliwe komunikaty adminów różnych szczebli, bruzdy toczącego się życia, niewyziębły gniew, alienacja i afirmacja alienacji.






::: THE KURWS powstało w maju 2008 roku, jako nieoczekiwana konsekwencja sesji ping pongowej. Od tamtego czasu wspólnie poszukują, nie tyle w obszarach konkretnego gatunku, co u podstaw rockowego “tworzywa”, ekspresji i brzmień.
To warsztat pracy gdzie improwizacje przenikają się z kompozycjami, które są zastygłym w formie zapisem procesu ich powstawania. Za pomocą repetycji, rekombinacji, wariacji i kontrastów igrają z pamięcią i oczekiwaniami. Post punk, krautrock, rock in opposition, funk, no wave - sposoby grania, motywy, riffy, które słyszeliśmy nie jeden raz, zaprezentowane są w zupełnie innych kontekstach - tutaj są wypreparowane z oryginalnego otoczenia, umieszczone obok siebie, użyte na nowy sposób, poddane dekonstrukcji i swoistej destylacji. 


Zadebiutowali w 2011 roku albumem „Dziura w getcie” (Qulturap, Oficyna Biedota, Trująca Fala, Blinded), który doczekał się swojej amerykańskiej edycji nakładem Bat Shit Records. Zagrali dziesiątki koncertów w całej Europie. Wierni poplecznicy ducha DIY. Właśnie ukazał się ich drugi album „Wszystko co stałe rozpływa się w powietrzu”.

Dawid Bargenda - perkusja
Hubert Kostkiewicz - gitara
Jakub Majchrzak - gitara basowa
Oskar Carls - saksofon
Piotr Zabrodzki - instrumenty klawiszowe



Piszą o nich tak:

„Pod prostą i wulgarną nazwą Kurws kryje się jeden z bardziej inteligentnych i przemyślanych projektów ostatnich kilku lat” - Jakub Adamek (Dwutugodnik)

„Myślę, że pokolenie naszych rodziców czuło podobne emocje odkrywając jazz – ten sam, który my dzisiaj określamy już upupiającym przymiotnikiem "tradycyjny" i który upychamy w szufladce easy listening. Zresztą, The Kurws bezpośrednio i jawnie do jazzowej szkoły nawiązują – nie tyle brzmieniem instrumentów dętych, choć to najłatwiejsze skojarzenie, ale przede wszystkim otwartą formą. Która muzyków zachęca do poszukiwań, ale nie do znajdowania, natomiast słuchaczom gwarantuje rollercoaster wrażeń: od nieśmiałych glitchowych kwileń po grindową ścianę hałasu.” - Jarosław Szubrycht (T-Mobile)

"Kurws na drugiej płycie są zespołem operującym bardzo oryginalnym językiem, o nielinearnych kompozycjach przenikających się nawzajem, czasem wpadającym w abstrakcję, czasem w zrytmizowane repetycje, czasem niemal w filmową dramaturgię, a przy tym nieodłącznie bezpośrednich i zmierzających do przodu. Takim wrażeniem wysublimowania połączonego z prostotą, zestawienia dwuznaczności i niedopowiedzenia z tzw. pierdolnięciem, oczarowało mnie kiedyś NoMeansNo. Szkoda, że termin „jazz-core” ukuto już dla NMN, bo zwarta, pozbawiona słabym momentów płyta Kurwsów na odrębną etykietkę zasługuje." - Piotr Lewandowski (Popup)


„Choć muzyka zespołu sprawia wrażenie niepohamowanej ekspresji, wulkanu energii, to warto podkreślić, że w kwestii kompozycyjnej jest to muzyka szalenie złożona. Powierzchownie najprościej odnieść ją do nowojorskiego no wave’u lat 80., formacji takich jak James Chance & The Contortions (oczywiście pomijając wokal Chance’a), niekiedy jak podkręcone pierwsze Lounge Lizards. Kurws nie proponuje jednak retromanii, tylko muzykę bogatą formalnie, wykorzystującą współczesne brzmienia, przewrotnie spajając wszystko formułą jazgotliwej garażowej ekspresji, podskórnie skomplikowanej aranżacyjnie, rytmicznie.” - Krzysztof Wójcik (Instytut Improwizacji)

„ (…) dominują ostre ataki na struny, zagubione melodie, niewygodne przeszkadzajki, rytmiczne labirynty oraz kompozycyjna niepoprawność, która każe się zastanowić, czy album aspiruje do awangardy, czy się z niej naigrywa, czy może raczej udowadnia, że ponad takimi pierdołami stoi nieskrępowana frajda z grania. Na „Wszystko co stałe...” jeszcze bardziej naturalne wydaje się to zawieszenie między punkiem a free-jazzem, między graniem z ulicy a gratką dla jajogłowych.” - Karol Paczkowski (Screenagers)