26.03.2015 l Mózg Powszechny l Warszawa
start: 20:30

SKMJAKUB GLIŃSKIQBA JANICKI
/link FB/

Spontaniczny wieczór: malarstwo/instalacje/muzyka inicjujący pierwsze w historii spotkanie tej trójki artystów w jednej przestrzeni.


 SARA MARIA KŁOS
Urodzona w Łodzi artystka, obecnie mieszkająca i tworząca w Londynie. Jej malarstwo, kolaże i prace intermedialne pokazują życie wykraczające poza swoje subiektywne ramy. Artystka w swoich pracach uwiecznia intensywne, osobiste chwile. Jej wielowymiarowe obrazy zadają pytania o kruchość i niepewność naszej pozornie stabilnej rzeczywistości. Ta daleko posunięta dekonstrukcja przesuwa oczywiste znaczenia pozwalając na wieloaspektowość interpretacji.


 QBA JANICKI
Absolwent PZSM im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy w klasie perkusji Mirosława Żyty oraz Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie perkusji jazzowej dr Łukasza Żyty. Stypendysta rektora AM w Krakowie oraz Atellier Stipendium w Stadmuehle Willisau w Szwajcarii. W czasie swojej kariery miał przyjemność występować m.in. z Jerzym Mazzollem, Jonem Dobie, Jackiem Sienkiewiczem, Sławkiem Janickim, Krisem Wandersem, Wojtkiem Mazolewskim, Markiem Pospieszalskim, Joanną Dudą, Piotrem Damasiewiczem oraz wieloma innymi artystami, zarówno muzykami jak i tymi zajmującymi się innymi dziedzinami sztuki.



Aktualnie zamieszkuje w rodzimym mieście gdzie będąc członkiem Stowarzyszenie Artystycznego "MÓZG" oraz współwłaścicielem klubu pod tą samą nazwą aktywnie działa jako animator kultury w mieście organizując liczne wydarzenia związane z nową muzyką wszelakich gatunków. Na stałe udziela się w zespołach: Tirvyous Wagon, Kondensator Przepływu, Mazzoll / Janicki / Janicki oraz Wojtek Mazolewski Quintet. Występuje także solo oraz pojawia się w licznych unikatowych formacjach.




 JAKUB GLIŃSKI
Pochodzący z Rzeszowa muzyk eksperymentalny, artysta audiowizualny, malarz, najprawdopodobniej też i człowiek. Swoją przygodę z działaniami artystycznymi rozpoczął 12 lat temu kiedy to w zetknięciu z programem do produkcji muzyki przybrał dedykowaną mu mroczną, niepokojącą i ciemną ambientową estetykę. Późniejsza forma w jaką ewoluował, przypominała raczej monodramy, performatywne występy, w których wyrzucał z siebie ukryte pokłady emocji o niezwykle silnym ekspresyjnym geście. W „Jesus Is A Noise Commander”, bo tak nazywał się jego solowy noisowy projekt, poszukiwał przede wszystkim nieokreślonego ekstremum dźwiękowego i wizualnego. Ważnym elementem budującym cały nastrój projektu był ubiór, a dokładnie zbiór śmieci, wszelkich odpadów, które mumifikowały jego ciało podczas występów oraz stroboskop, który potęgował doznania. 



Ta estetyka, zarówno tak jak w muzyce pojawiła się w naturalny sposób w jego radykalnych realizacjach malarskich. Podobnie jak w muzyce mamy tu do czynienia z bujną i obfitą w gest ekspresjonizmu abstrakcyjnego, miksturę agresji i buntu przelewaną na różnego typu artystyczne podłoża. Jakub w swoim malarstwie wykorzystuje odpady cywilizacji i industrialu. Sam tworzy alternatywne podłoża, zbija blejtramy nie oszczędzając centymetra napotkanego materiału. Często najpierw buduje obraz, by potem odrzucić większość z tego, co namalował i przykryć to kolejną warstwą, czasem nawet sześcioma czy siedmioma.

Szczególnie upodobał sobie materiały budowlane, które często ukrywa dyskretnie w szczelinach płócien, tak jakby usiłował ukryć narzędzia dokonanej zbrodni. Jak sam twierdzi swoją sztukę zalicza do kategorii „trash and error”, określając ją mianem sztuki błędnej, zbudowanej na etosie squat-owego punku i industrialnego trashu.



W 2014 roku Jakub rozpoczął projekt, podczas którego wraz z muzykiem eksperymentalnym PURGIST dokonują swoistej próby zjednoczenia synchronii dźwięku oraz obrazu. Dzieję się to za sprawą umieszczanych na płótnie mikrofonów kontaktowych, które wyłapują na żywo każdy malarski gest dokonany przez Jakuba, tworząc hałaśliwą narracje dla powstającego dzieła.